Założenie pomnikowe na terenie byłego hitlerowskiego obozu zagłady w Bełżcu

Z dniem 1 stycznia 2004 powołano Muzeum-Miejsce Pamięci w Bełżcu jako Oddział Państwowego Muzeum na Majdanku. Trwają prace przygotowawcze nad wystawą stałą. Przewidywane otwarcie całości kompleksu planuje się na 1-2 czerwiec 2004 r..

Informacje z folderu "Bełżec - hitlerowski obóz zagłady" wydanego przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

Bełżec znajduje się na południowy wschód od Tomaszowa Lubelskiego na Zamojszczyźnie. W tym miejscu Niemcy zorganizowali ośrodek masowej zagłady Żydów, określany w dokumentach jako SS-Sonderkommando Bełżec. Obóz znajdował się na terenie zalesionym i zajmował obszar ok. 6 hektarów. Połączony był ze stacją kolejową w Bełżcu bocznicą, zakończoną rampą wyładunkową na terenie obozu. Budowę ośrodka zakończono w lutym 1942 roku; postawione zostały m.in. komory gazowe do uśmiercania przywożonych tu ludzi Organizacyjnie obóz zagłady w Bełżcu podlegał dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim O. Globocnikowi, jako szefowi tzw. Akcji Reinhard. Kierowali nim kolejno (nazwisko pierwszego komendanta nie zostało ustalone) SS-Hauptsturmfuhrer Christian Wirth i SS-Hauptsturmfuhrer Gotlieb Hering. Więźniów dowożono transportami kolejowymi oraz samochodami ciężarowymi w przypadku miejscowości położonych w niewielkiej odległości od obozu. Pierwszych ok. 100 osób, które pracowały przy budowie obozu, Niemcy zamordowali w lutym 1942 roku. W okresie od połowy marca do listopada 1942 roku do Bełżca przybywały transporty przeznaczonych do zagłady Żydów głównie z tzw. dystryktu Galicja, obejmującego teren byłych województw RP lwowskiego, stanisławowskiego, tarnopolskiego oraz z województw krakowskiego i lubelskiego, a także m.in. z Czech i Niemiec. Do Bełżca trafiła - choć relatywnie niewielka - grupa Romów, a także Polacy z pobliskich miejscowości i ze Lwowa. Zamordowano tu około pół miliona ludzi. W listopadzie 1942 roku Niemcy rozpoczęli likwidację obozu. Wydobyte z masowych grobów zwłok: zamordowanych palono, ich prochy zsypywano do rozległych rowów, przykrywając je warstwą ziemi. Palenie zwłok trwało nieprzerwanie do wiosny 1943 roku, kiedy to obóz ostatecznie zlikwidowano demontując i burząc jego urządzenia. Cały teren następnie wyrównano i zalesiono, a ostatnich więźniów, pracujących przy zacieraniu śladów obozu, wysłano do obozu zagłady w Sobiborze.


Lotnicza fotografia Luftwaffe zrobiona 16 maja 1944 roku obszaru zlikwidowanego obozu ze śladem po usuniętej bocznicy kolejowej.

Bełżec - hitlerowski obóz zagłady

Na mapie rozmieszczenia obozów, w których dokonała się zagłada Żydów polskich, Bełżec wydaje się być - w odróżnieniu od Auschwitz-Birkenau, Treblinki, Majdanka i Chełmna n/Nerem - ośrodkiem najbardziej zapomnianym, choć jednym z najtragiczniejszych miejsc związanych z holocaustem.
W utworzonym przez Niemców obozie zagłady w ciągu niecałych dziesięciu miesięcy roku 1942 zamordowano ponad pól miliona Żydów, zamieszkałych przed wojną na terenach województw południowo-wschodniej Polski: krakowskiego i lubelskiego, a także tarnopolskiego, stanisławowskiego i lwowskiego. Do Bełżca przybywały również transporty Żydów z Czech, Austrii i Niemiec. W Bełżcu mordowano również Romów, a także - chociaż relatywnie niewielu - Polaków za pomoc okazywaną Żydom.
W pamięci rodzin ofiar dokonywanych tu zbrodni, hitlerowski obóz zagłady w Bełżcu zapisał się przede wszystkim jako miejsce zagłady i wielkie cmentarzysko galicyjskich Żydów; ze Stanisławowa, Lwowa, Tarnopola oraz wielu kresowych miasteczek i wiosek. Cmentarzysko twórców życia gospodarczego i społecznego oraz kultury żydowskiej tego regionu ówczesnej Europy. Spoczywają na nim prochy mędrców i prostych ludzi, przedstawicieli małomiasteczkowej galicyjskiej inteligencji, rzemieślników, bankierów i żebraków; mężczyzn, kobiet i dzieci, których droga życia zakończyła się w Bełżcu. Ta ziemia to wielkie cmentarzysko kryjące prochy setek tysięcy ludzi.
Od kilku lat Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa działająca w imieniu Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, wspólnie z US Holocaust Memorial Museum, a ostatnio także z American Jewish Committee, pracowały nad stworzeniem nowego kształtu terenu byłego hitlerowskiego obozu zagłady, na miarę tragedii, do której w tym miejscu doszło. Nadrzędnym celem tych działań było przygotowanie projektu upamiętnienia ofiar, ale także założenia dającego ochronę całemu obszarowi byłego obozu, gdzie spoczywają ludzkie szczątki i prochy. Prezentowany projekt założenia pomnikowego wszedł właśnie w fazę wykonawczą. Chcemy, aby jeszcze w tym roku odwiedzające to miejsce rodziny ofiar oraz przedstawiciele społeczeństw różnych krajów wiata, mogli oddać hołd setkom tysięcy niewinnie tu zamordowanych osób, a ludzie młodzi uwiadomić sobie okrucieństwa wojny i straszliwe zbrodnie systemów totalitarnych.
Realizacja prezentowanego projektu upamiętnienia terenu byłego hitlerowskiego obozu zagłady w Bełżcu to nasza powinność i obowiązek wobec ofiar i przyszłych pokoleń.
Warszawa, 30 kwietnia 2003 roku
Andrzej Przewoźnik
Sekretarz
Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa


Projekt Pomnika w Bełżcu

Bełżec byt jednym z trzech obozów zagłady w ramach akcji "Aktion Reinhard" przeznaczonych do "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej" - jak Niemcy nazywali masowe mordy Żydów, obecnie nazywani Holocaustem. Obóz został otwarty wkrótce po konferencji w Wannsee.
Między marcem i grudniem 1942 r. setki tysięcy Żydów i kilka tysięcy Cyganów zostało zamordowanych w komorach gazowych w Bełżcu. Spośród uwięzionych w obozie ocalała niecała setka i tylko jeden z nich -Rudolf Reder - byt w stanie dać pełne świadectwo temu, co zobaczył:
Od sierpnia do końca listopada 1942 roku, przebywałem w obozie śmierci, był to okres masowego duszenia Żydów. Opowiadali mi nieliczni towarzysze niedoli, nieliczni którym udało się być tam dłużej, że w tym określi było najwięcej transportów śmierci. Przychodziły codziennie, bez jednego dnia przerwy, przeważnie trzy razy dziennie, a każdy pociąg liczył pięćdziesiąt wagonów, zaś każdy wagon mieścił stu ludzi. Kiedy nocą przyjeżdżały transporty, ofiary Bełżca czekały w zamkniętych wagonach do godziny szóstej rano. Przeciętnie uśmiercano dziennie dziesięć tysięcy ludzi. Bywało, że transporty były jeszcze większe i częstsze. Przyjeżdżali Żydzi zewsząd i tylko Żydzi. Nigdy nie było żadnego innego transportu. Bełżec służył wyłącznie do uśmiercania Żydów.
W okresie swej działalności Bełżec był najbardziej "wydajnym" z sześciu hitlerowskich obozów śmierci, położonych na terenach okupowanej Polski. Prowadzony przez niemieckich SS-manów i sowieckich jeńców wojennych, którzy zgłosili się do służby Niemcom, był ośrodkiem zagłady dla Żydów z rejonów Krakowa, Lwowa i Lublina, w tym z głównych ośrodków galicyjskiej społeczności żydowskiej. Kiedy uznano, że praktycznie wszyscy Żydzi z Galicji zostali unicestwieni, obóz został zlikwidowany. Kilka miesięcy później zabójcy odkopali, spalili i zmiażdżyli ciała przy użyciu ciężkiego sprzętu, próbując w ten sposób ukryć dowody swojej zbrodni.
Od tego czasu miejsce to było w znacznym stopniu zaniedbane i niedostatecznie konserwowane. Nieliczni ludzie, którzy je odwiedzają są świadomi grozy wydarzeń, które miały tam miejsce oraz faktu, że stoją na grobach wielu setek tysięcy ofiar. Polski Rząd wspólnie z American Jewish Committee postanowili, że w Bełżcu zostanie wzniesiony odpowiedni pomnik, który odda cześć nieżyjącym, chroniąc ich groby i opowiadając ich historię. Społeczności, które uległy zagładzie będą wymienione, imiona ofiar podane, zaś na ścianach pomnika widnieć będą słowa z Księgi Hioba: Ziemio, nie zakryj mej krwi; by krzyk ukojenia nie zaznał. (Księga Hioba 16:18)
W wysiłkach tych, kierowanych z wielkim zaangażowaniem przez Milesa Lermana, American Jewish Committee otrzymał bezcenną pomoc pracowników United States Holocaust Memorial Museum.
Rabin Andrew Baker
Dyrektor ds. Międzynarodowych Spraw Społeczności Żydowskiej
The American Jewish Committee
30 kwietnia 2003


Opis koncepcji ideowo-przestrzennej założenia pomnikowego na terenie byłego obozu zagłady w Bełżcu

Bełżec, 1942 - miejsce i czas wielkiej tragedii narodu żydowskiego, jednej z największych zbrodni w dziejach ludzkości - przez ponad pól stulecia pozostawał w oczekiwaniu na godne upamiętnienie.
Słownym naszym zadaniem było znalezienie formy Cmentarza dla tego miejsca, która w sposób godny :odda cześć i pamięć pomordowanym tu Żydom zgodnie z tradycją, kulturą i religią, w której żyli Oni i ich przodkowie. Nasza koncepcja architektoniczno-rzeźbiarska obejmuje cały obszar byłego obozu zagłady. Najważniejszym elementem kompozycji jest przestrzeń symbolicznej zbiorowej mogiły zawierająca w swych granicach autentyczne miejsca masowych grobów.
W historycznym miejscu bocznicy kolejowej usytuowaliśmy główne wejście na Cmentarz. Jego elementami są Rampa i budynek muzeum. Zespól tych elementów od strony miasta stanowi formę muru cmentarnego. Jedynym zejściem z Rampy jest Droga, która swym stałym poziomem wnikając w łagodny, niepozorny, niczym nie wyróżniający się teren wprowadza Nas w Szczelinę idealnie prostą - jak pęknięcie ziemi -tworząc Szczelinę - Drogę bez odwrotu. W miejscu przecięcia obwodu mogiły utworzony jest plac Przekroczenia granicy Cmentarza - Mogiły.
Szczelina - Droga rozcinając ziemię odkrywa ukryte wzniesienie terenu, odstania wymiar zbrodni. Poprzez narastającą wysokość ścian przysłaniających niebo, oddaje grozę jednego z największych grobów świata. Miejscem kulminacyjnym przejścia jest granitowa Kamienna Ściana. Jej relief jest zapisem śladów indywidualnej tragedii ofiar. To miejsce zatrzymania i refleksji. Odwracając się znajdujemy przed sobą Niszę z wyrytymi indywidualnymi imionami ofiar.
Z podziemnego placu na lewą i prawą stronę prowadzą schody pozwalające wyjść na zewnątrz. Dalszą drogę wyznacza trakt pieszy wzdłuż Żeliwnego obwodu [Kamiennego Stosu]. Na jego powierzchni znajduje się kompozycja z nazwami gmin pomordowanych i datami tworzącymi kalendarium zbrodni. Jest to również miejsce składania kamieni pamięci i palenia zniczy.
Na terenie wyznaczonym przez Wielką Mogile zostaną zachowane te drzewa, które byty świadkami wydarzeń. Powierzchnia tego grobu przykryta jest kilkudziesięciocentymetrową warstwą wyjałowionej ziemi zachowując pierwotne ukształtowanie terenu. Świadczyć to będzie o wyjątkowości tego miejsca i pamięci tej tragedii.

Andrzej Sotyga
Zdzisław Pidek
Marcin Roszczyk
rzeźbiarze


Mauzoleum


Muzeum

Strona Główna


belzecpl@wp.pl

Copyright © 2002-2003 Piotr